Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 44

zobacz poprzednie<<  >>zobacz następne

Bezrobotny mechanik przyszedł do zoo i poprosił o posadę. Dyrektor ogrodu bardzo się ucieszył.
- Z nieba nam pan spadł. Właśnie wczoraj zdechł goryl. A czym jest zoo bez goryla? Niczym! Możemy panu dać jego skórę i będzie pan odgrywał wielką małpę.
- No, nie wiem - powiedział bezrobotny - Ale to dziwna praca.
- Jak pan chce, ale płacimy zupełnie dobrze. Zje pan banana, potrząśnie kratą i na tym koniec pańskich wysiłków - zachęcał dyrektor.
Bezrobotny postanowił się zgodzić. Załozżył skórę goryla i wszedł do klatki.
Jadł banany, bił się w piersi, porykiwał. W końcu tak się rozoochocił, że zaczął podskakiwać. Nagle podłoga się pod nim załamała i pechowiec wylądował w klatce z... lwami. Natychmiast przeszła mu ochota do żartów. Dopadł krat i zaczął krzyczeć.
- Ludzie, ratujcie! Pożrą mnie lwy! Jestem człowiekiem, a nie gorylem!!! Pomocy !!!!
Na to do przerażonego mężczyzny podchodzi największy lew i mówi półgłosem:
- Zamknij się głupku, bo wszyscy przez ciebie stracimy robotę...

Mały Jaś poszedł z babcią do kościoła w zaduszki. Ksiądz mówi:
- Za duszę MARIANA , KAROLA, STEFANA, HENRYKA...
Przerażony chłopiec mówi do babci:
- Babciu wracajmy do domu bo jeszcze nas zaduszą!

Wezwany telefonicznie ginekolog - położnik wbiega spocony do mieszkania.
- Gdzie żona? - pyta mężczyznę, który otworzył mu drzwi. - Podobno zaczęła rodzić?
- Ech, ta moja żona... Przed tygodniem stwierdzono, że jest w ciąży. I dziś chciała koniecznie sprawdzić ile czasu potrzeba lekarzowi, aby tutaj przybył, gdy ona zacznie rodzić!

- Co panu dolega? - pyta lekarz pacjenta.
- Jestem zestresowany, bo ciągle mówię sam do siebie.
- Nie trzeba się tak tym przejmować, wiele osób tak robi...
- Tak, ale ze mnie jest potworny nudziarz!

Spotyka dyrektor na terenie zakładu pracowników, którzy pchają w trójkę pusty wózek.
- Czy musicie w trójkę pchać ten wózek?
- Tak Panie dyrektorze, bo ten czwarty poszedł do lekarza.

Zeznania bacy w czasie procesu o gwałt:
.......no i zaciągnął ją w krzoki, zdjął ubranie, złapoł za cycki...
Sędzia:
- Za piersi.
Baca:
- Ano za piersi, za piersi, i wsadził jej ... wsadził jej tego...
- I co jej wsadził? &#; pyta sędzia.
- Wybocą wysoki sondzie, ale nie wiem, jak się chuj po sądowemu nazywo.

- Kochanie - mówi zaspanym głosem mąż - wyłącz telewizor, zapal światło i podaj mi herbatę...
- To nie możliwe - jesteśmy w kinie.

"Norwegowie w czerwonych koszulkach i białych spodenkach, Polacy - w strojach odwrotnie pokolorowanych"

Dariusz Szpakowski, TV

Maxim');

"Nie po raz pierwszy stanął mi..."

Marszałek Sejmu RP, Józef Zych

Maxim');

- Baco, dach wam przecieka.
- Wim.
- To dlaczego nie naprawicie?
- Bo dość pada.
- A gdy nie pada?
- To ni cikni.

Lena');

- Kiedy Jarucka straci wiarygodność w oczach komisji śledczej ds. Orlenu?
- Gdy na następnym posiedzeniu podpierniczy posłom portfele.

Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
- Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
- No...
- Daj plaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz wytrzemy... pewnie znowu ta stara księgowa wycałowala cię w pracy
- No...
- Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię brudził w autobusie... nie przejmuj się
- No...
- Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć biedaku...
- No...
- Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
- No....
- Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
- No to teraz kombinuj...

mirex');

Norwegia ma największy procent uprawianych sportowców

Maciej Henszel

Nad czym się zastanawia blondynka jak urodzi bliźniaczki?
- Czyje jest to drugie.

Kotynia');

Na dachu domu publicznego grzmociły się dwa koty, a że robiły to bardzo namiętnie to spadły. Zauważył to przechodzący mężczyzna i woła:
- Hej dziewczynki, reklama wam zleciała!

rafalek');

Kobieta jedzie taksówką, trasa jest długa, na końcu mówi kierowcy, że nie ma pieniędzy. Kierowca zły nie staje tylko gaz do dechy i jedzie za miasto do lasu. Zatrzymuje się, każe kobiecie wysiadać i iść za nim. Wchodzą na planę, kierowca rozkłada koc, w tym momenie kobieta:
- Ależ proszę pana ja mam męża...
- A ja mam królików, nie gadaj tylko rwij.

wiola');

Gęsta mgła. Środek nocy. Zmęczony turysta z ledwością dowlókł się do "Zakopianki" w okolicach Poronina. Spotyka Bacę pykającego fajeczkę.
- Baco, a dojdę tędy do Zakopanego? - pyta turysta wskazując kierunek do Krakowa.
- Hej! - odpowiada Baca kiwając głową.
Turysta zniknął we mgle. Po chwili Baca wypuścił dym i gado do siebie
- Ale ja byk tendyk nie szeł...

Jasio Czyta wypracowanie domowe :
- Moja mama mnię kocha.
Nauczyciel go poprawia:
- Mnie!
Na To Jasio :
-ooo , będę to musiał powiedzieć , tacie...

BabyJane');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.
Odcinki * Kdabra * Mad Love Online * Rita daje czadu * ReGenesis * Być człowiekiem Online * Star Trek: Enterprise