Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 26

zobacz poprzednie<<  >>zobacz następne

Rozmawiają dwaj informatycy:
- Komputer to taka wspaniała rzecz! Zupełnie nie rozumiem, jak nasi przodkowie mogli bez niego żyć.
- Nie mogli. Przecież wszyscy poumierali.

Nowakowa mówi do Nowaka:
- Skoro chciałeś stuletnie wino, to myślałam, że dwutygodniowy schabowy nie zrobi ci różnicy!

Przychodzi policjant do domu po kursie:
- Duuuuupp..... żonę w plecy.
- Co robisz? - pyta żona.
- A wiesz uczyli nas dzisiaj Karate
Drugiego dnia w domu:
- Duuuuuuppp.. żonę w szyję
- Co ci?- pyta żona
- No wiesz ćwiczyliśmy dzisiaj judo.
Następnego dnia w domu policjant przychodzi z zakrwawionymi rękami.
- Co ci się stało?- pyta żona.
- No wiesz uczyli nas dzisiaj jeść nożem i widelcem.

Psychiatra do pacjenta:
- Chyba jest pan bardzo niezdecydowanym człowiekiem?
- I tak, i nie panie doktorze...

Mąż pyta żonę:
- Skąd wracasz?
- Z salonu piękności.
- I co było zamknięte?

Rano w biurze:
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...

Było sobie małżeństwo, które dość mizernie zarabiało. Któregoś dnia mąż przychodzi z pracy i widzi nowy, wielki, kolorowy telewizor.
- A wiesz - mówi żona - miałam trochę oszczędności i kupiłam.
Za kilka dni mąż po przyjściu z pracy zauważa nowe futro i drogie perfumy u żony.
- Rodzice mi podarowali - mówi żona.
Tydzień mąż zastaje pod swoim domem nowiutki samochód.
- Skąd wzięłaś tyle pieniędzy?
- Oj przecież najważniejsze, ze mamy samochód.
Mąż dał więc spokój. Ale po powrocie z pracy następnego dnia zastaje w swojej sypialni obcego, nagiego mężczyznę. Pyta więc żonę:
- Słuchaj, kochanie, czy ten telewizor to dzięki temu panu?
- No tak - odpowiada skruszona żona.
- No a futro i perfumy, tez? - brnie nadal mąż.
- No tak...
- A ten samochód?
- Teże - odpowiada cichutko żona.
- No to przykryj szybko Pana bo się przeziębi!

"Turcy, mając więcej sytuacji podbramkowych niż przeciwników, tylko raz pokonali holenderskiego bramkarza"

Dariusz Szpakowski, TV

Maxim');

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, za ile wyzdrowieję?
A lekarz na to:
- Za kilkaset złotych...

Wchodzi Jaś do kanału i koniec kawału.

Poirytowany nauczyciel karci ucznia, który po raz kolejny przyszedł do szkoły nieprzygotowany:
- Przecież po to rodzice wysyłają cię do szkoły, żebyś się w niej czegoś nauczył!
- Nieprawda. Oni posyłają mnie do szkoły, żeby mieć w domu święty spokój.

Wycieńczony wędrowiec czołga się przez pustynię. W piasku odnajduje butelkę. Butelka jest niestety pusta. Wyskakuje jednak z niej Dzin i mówi:
- Hej, jestem dżinem! Spełnię Twoje wszystkie życzenia.
- Chcę do domu! Do Chicago!!!
- Dobrze, idziemy! - mówi Dzin biorąc go za rękę.
- Ale ja chce szybko!!!
- No to biegnijmy!!!


Paulina');

Co robi mały talib na huśtawce?
- wkurza snajpera.

A co robi pod huśtawką?
- wkurzył snajpera.

Przychodzi Baba do lekarza:
- Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej strasznie rosną mi włosy!
- Niemożliwe! A gdzie najwięcej?
- Na jądrach.

Kłamstwa studenta
. Od jutra nie pije.
. Od jutra sie ucze.
. Nie dziekuje nie jestem glodny.
. Rozbierz sie, nic ci przeciez nie zrobie...
. Tak panie doktorze, sam wykonalem ten projekt.
. Zgasc swiatlo kochanie, nic ci nie zrobie.
. Idziemy na jedno piwo.
. Wszystko mam pozaliczane (do rodziny).
. Uczeszczalem na wszystkie pana wyklady i wiele z nich wynioslem.

Alkoholik nie może mieć dzieci, bo się trzęsie.

Dwaj chłopcy bawią się w piaskownicy.
- Ile masz lat ? - pyta jeden
- Trzy, cztery - odpowiada drugi
- Jak to "trzy-cztery". Albo masz trzy, albo cztery!
- Ja mam trzy-cztery!
- A palisz?
- Palę!
- Pijesz?
- Piję!
- A dupczysz?
- Nieee
- To masz trzy !!!

anko');

był sobie polak rusek i niemiec i szli przez pustynię, pierwszy szedł niemiec i znalazł pierwsz studnię, a studnia do niego mówi: jak napijesz się tej wody to będziesz mówił my my, więc napił się tej wody i poszedł dalej. następny szedł rusek i znalazł druga studnię i studnia mówi do niego: jak napijesz się tej wody to będziesz mówił: nożem i widelcem nożem i widelcem, więc rusek napił się tej wody i poszedł dalej. na końcu był polak i znalazł trzecią studnię i studnia do niego mówi jak napijesz się tej wody to będziesz mówił sto lat sto lat i oczywiście napił się tej wody i poszedł dalej. Wszyscy się zeszli na końcu pustyni w lesie i siedli se na ławce nie zauważając że pod ławką jest trup, zajeżdża policja i i sie pyta: kto go zabił?, a niemiec na to my my, czym go zabiliście?, a rusek na to nożem i widelcem, ile chcecie siedzieć?, a na to polak, sto lat sto lat;-)

pati');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.
ogrody olsztyn * catering poznań catering poznań catering poznań * noclegi dębki * Filmy reklamowe Filmy korporacyjne spoty * card model * sea towers * wycena nieruchomości kraków * torebki david jones torebki david jones torebki david jones * stomatolog gdańsk * Rozwód Poznań adwokat rozwód poznań dobry adwokat * Windykacja Windykacja Windykacja * producent materacy * najlepsza moda ciążowa * meble pokojowe * prostowanie felg