Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 246

zobacz poprzednie<<  >>zobacz następne

Pijany gość sika pod płotem. Widzi to policjant, podchodzi do gościa i mówi:
- Poproszę dokumenty!
- Nie mam - odpowiada pijak.
- Przykro mi, ale będzie musiał iść pan ze mną na komisariat.
W czasie drogi policjant zauważył, że pijak ma rozpięty rozporek, pyta go, czemu ma rozpięty rozporek.
- Zawinił, niech idzie pierwszy - odpowiada pijak.

W restauracji facet zamawia pączki.
- Za te pączki, całuje panią w rączki - mowi do kelnerki.
Zamawia ciasteczka.
- Za te ciasteczka, całuje panią w usteczka.
Odzywa sie facet z innego stolika:
- Panie, zamow pan wreszcie zupę!

Trwa rozprawa rozwodowa dwojga gwiazd kina. On skarży się:
- Życie z nią było straszne! Cały dom był pełen jej znajomych. Jak chciałem mieć chwilę prywatności musiałem zamykać się w toalecie!
- Wysoki sądzie - woła żona - on kłamie cały dom był pełen jego znajomych, a kiedy chciałam uciec do toalety - to on już tam siedział!

Milioner zaprosił kolegę na przejażdżkę swoim nowym, luksusowym samochodem. Zasiadł za kierownicą, ruszył, a wtedy kolega pyta go:
- Prowadzisz bez okularów? Przecież w szkole byłeś krótkowidzem!
- Nie musze jeździć w okularach. Przednią szybę kazałem zrobić według recepty.

Jasio pyta się taty:
- Tato dlaczego ludzie sądzą, że ziemia jest okrągła?
- Synu, a od czego są globusy?

- Panie doktorze, każdej nocy śnią mi się nagie dziewczęta, jak wbiegają i wybiegają z pokoju...
- I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
- Nie, tylko chcialem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami...

Do młodego lekarza dzwoni telefon. Dzwoni jego kolega i zaprasza go na partyjkę brydża. Lekarz odkłada telefon i mówi do małżonki:
- Kochanie, mam nagłe wezwanie. Musze jechać do szpitala.
- Coś poważnego?
- Tak, już tam jest trzech innych lekarzy.

Kowalski przychodzi do domu w rocznicę swojego ślubu. Od progu wita go żona informując, ze ma dla niego niespodziankę. Zawiązała mu oczy i zaprowadziła do pokoju, po czym sama poszła do kuchni. W pewnym momencie Kowalski puścił bąka. Korzystając z nieobecności żony zaczął rozpędzać śmierdzące powietrze trzymanym w ręku bukietem kwiatów. Po chwili wraca żona i zdejmuje Kowalskiemu opaskę z oczu. Rzeczywiście czekała na niego niespodzianka - cały pokój gości, którzy przyszli z okazji rocznicy...

W wiejskim ośrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam już siedmioro dzieci, a maż to się w ogóle nie zastanowi...
- Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
- Źle mi pan doradził. Znów jestem w ciąży!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...

Szyderca');

Krowa to ssak. Ma ona sześć stron: prawą, lewą, przód, tył, spód i wierch. Za krową znajduje się ogon zakończony małym pomponikiem.
Krowa posługuje się nim do odpędzania much od siebie i od mleka.
Głowa krowy służy do rogów, no i jej pysk musi gdzieś znaleźć miejsce.
Rogi służą do bodzenia, a pysk do miauczenia.
Pod krową wisi mleko. które służy do dojenia.
Krowa ma delikatny węch, czuje się ją z daleka.
Pan krowa nazywa się byk. On nie jest ssakiem.
Krowa nie je dużo, ponieważ wszystko, co zje, zjada dwukrotnie. Kiedy krowa jest głodna, robi muuu! A kiedy nie mówi nic, oznacza to, że w środku ma pełno trawy aż po czubki rogów...

Chruszczow wysłał nowy gatunek kiełbasy do analizy za granicę. Wkrótce nadeszłą odpowiedż:
- Szanowny panie Chruszczow, z przyjemnością zawiadamy, że w pańskim kale glist nie wykryliśmy ...

andpaj');

Na dworcu centralnym w Warszawie punki biją się ze skinami. Zajście obserwuje tłum gapiów i policjant. W pewnej chwili jakaś starsza pani z tłumu podchodzi do policjanta i mówi:
- Mógłby pan skończyć tę głupią i hałaśliwą zabawę!
- To niemożliwe. Z tego co wiem oni bawią się w wojnę trzydziestoletnią.

W domu wariatów dyrektor zarządził pomalowanie ścian na brązowo. Drugiego dnia widzi ściany obdrapane, więc jeszcze raz zarządza malowanie na brązowo. Kolejnego dnia sytuacja sie powtarza. Zdenerwowany dyrektor kazał więc pomalować ściany na zielono. Następnego dnia widzi jak wszyscy wariaci siędzą i patrzą na ściany, dyrektor z irytacja pyta:
- A co wy tu robicie?! Na co jeden z wariatów:
- Csiiiiiii! Czekamy aż czekolada dojrzeje!!!!!

rafal');

Ilu potrzeba biskupów katolickich żeby zmienić żarówkę?
- Żadnego. Biskupi katoliccy niczego nie zmieniają.

Goral przychodzi do komitetu PZPR i chce sie zapisac do partii.
- Powiedzcie mi gazdo-mowi sekretarz-dlaczego? Co was sklonilo do tej decyzji?
- Ano, dziadek nalezal do Harnasiow, ojciec do Janosikow to i ja chce byc w jakiejs bandzie.

warga');

&#; Dlaczego pańska żona jest o mnie tak piekielnie zazdrosna, szefie? &#; pyta atrakcyjna sekretarka zwierzchnika, dyrektora Spółki &#;z o.o." i nieograniczonym, dewizowym kredytem.
&#; Bo jeszcze dwa lata temu była dokładnie na pani miejscu.

Czym różni się tesciowa od syrenki?
- Niczym, bo jedno i drugie trzeba trzasnać zeby sie zamkneło

dorota');

ja nazywa sie murzyn bez jaj?
odp.czarny bez

magdaleira');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.
Pingwiny z Madagaskaru * MythBusters * Sztorm Stulecia Online * Kontra * Gwiezdne Wrota: Wszechświat Online * Bez przebaczenia Online * Jednostka Online