Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Cieszymy się z Twojej wizyty - strona 245

zobacz poprzednie<<  >>zobacz następne

Na lekcji biologii Pani pyta dzieci:
- Kto zna roślinę na "ż"?
Jaś się zgłasza i mówi:
- Żywopłot, proszę Pani.

Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to:
- Długo pani nie pociagnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.

Blondynka kupiła sobie nowe mieszkanie i chciała się pochwalić przyjaciółce, też blondynce. Mówi:
- Popatrz jaki mam bajer, pstryk jest światło, pstryk nie ma światła...
A na to jej przyjaciółka:
- A gdzie jest to światło, jak go nie ma?
Wtedy właścicielka mieszkania otwiera lodówkę i mówi:
- O tutaj się schowało!

- Jaka jest różnica między blondynką a stonką ?
- Stonka sieje spustoszenie w ziemniakach, a blondynka w kieszeni.

Trzech młodych mężczyzn siedzi w kawiarni. Podchodzi do nich kelnerka.
- Czy jest Napoleon?
- Tak. Czy podać?
- Nie. Pozdrowić.

Masztalski przychodzi do domu lekko zawiany, a teściowa stoi w drzwiach z miotłą w ręku.
- Mamusia zamiata - pyta Masztalski - czy odlatuje?

Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka. Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze, podkrada oliwki z baru i je zjada, potem bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją. Barman krzyczy do faceta:
- Widział pan, co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedną bilę z mojego stołu bilardowego!
- To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za moją małpkę, zapłacę za wszystko.
Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada. Barman jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan, co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła!
- To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy.

Dzieło to napisał Julian Ursus Niemcewicz.

Do właściciela dobrze prosperującego warsztatu samochodowego przychodzi mężczyzna i mówi:
- Dzień dobry. Słyszałem, że wczoraj umarł pański wspólnik.
- Tak, to prawda.
- Wobec tego chciałbym zająć jego miejsce!
- Mnie tam wszystko jedno, ale nie wiem, czy się grabarz zgodzi.

Jak nazwać inteligentnego, przystojnego faceta w Polsce?
- Turysta.

O Siewierzu:

- Odczep się, wiesz?

Jedzie kobieta, mężczyzna i małe dziecko autem i zatrzymóje je policja.
- Obywatelu dmuchnij prosze. Ohoho promile
- to niemożliwe niech pan sprawdzi u żony
- O u pani , promila. Zostajecie zatrzymani
- To niemożliwe jest zepsuty niech pan sprawdzi u dziecka
- , promil??? Przepraszam pomyłka
Rodzina odjeżdża a mąż do żony mówi
- no widzisz no widzisz jemu niezaszkodziło a nam pomogło!

una');

Klient reklamuje w sklepie kupiony rower:

- Panie to siodełko jest do dupy!
- A do czego by pan chciał?

kokesz');

Tylko Chuck Norris potrafi zagrać w bierki rozgotowanym spagetti.

Tylko Chuck Norris potrafi wziąć się w garść.

Chuck Norris nie musi włączać światła. Po prostu wchodzi, a napięcie samo rośnie...

-Jasiu, odmień przez osoby czasownik "iść".
-Ja idę... ty idziesz...
-Szybciej, Jasiu!
-On biegnie, my biegniemy...

kasia');

DWIE DZIEWCZYNY MAJA I OLA SIEDZĄ W POKOJU I ROZMAWIAJĄ O CHŁOPAKACH. Z DALEKA SŁYCHAĆ DZIWNY RUMOT....
NAGLE OLA WOŁA:
- JA SIĘ BOJĘ STRASZY!!! CO TO BYŁO???
- KUWCZE ZAPOMIAŁAM CI POWIEDZIEĆ PRABABCIA CZASAMI PIERY WYPUSZCZA I STRASZY

dziewczyna');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Śmieszne teksty, opisy gg, dowcipy, humor.
Kdabra * Szkoła Przetrwania * Amerykański tata * Ekopolis Online * Kontra * The Good Guys * Torchwood Online